Wprowadzenie
Ministerstwo Finansów podało dane o wykonaniu budżetu państwa po kwietniu 2026 r. Deficyt wyniósł około 89 mld zł, co stanowi niemal jedną trzecią limitu zapisanego w ustawie budżetowej na cały rok.
Ustawa budżetowa na 2026 r. zakłada dochody na poziomie 647,2 mld zł, wydatki w wysokości 918,9 mld zł oraz deficyt nie większy niż 271,7 mld zł. To jeden z najwyższych planowanych deficytów w historii polskich finansów publicznych.
Tempo narastania luki w pierwszych miesiącach roku wskazuje, że presja wydatkowa pozostaje silna.
Dochody rosna, ale nierowno
Dochody budżetu w okresie styczeń-kwiecień 2026 r. wyniosły 187 mld zł, czyli niespełna 29 proc. planu rocznego. Wpływy podatkowe sięgnęły 168,4 mld zł i wzrosły o 6,6 proc. rok do roku.
Najmocniej rosły dochody z CIT - o ponad 18 proc. rok do roku, do 40,2 mld zł. Słabszą stroną pozostawały niektóre kategorie wpływów pośrednich, co osłabia efekt rosnącego CIT.
Wydatki pod presja
Wydatki państwa w tym samym okresie wyniosły 276,3 mld zł. Na obsługę długu Skarbu Państwa przeznaczono 23,5 mld zł, a na subwencje ogólne dla samorządów blisko 22,84 mld zł.
Rosnący koszt obsługi długu jest jednym z najbardziej kłopotliwych elementów - każda złotówka wydana na odsetki to środki niedostępne na inwestycje czy usługi publiczne.
Co dalej
Skala deficytu po czterech miesiącach nie przesądza jeszcze o wykonaniu całorocznym, bo dochody i wydatki rozkładają się nierównomiernie. Jednak dynamika narastania luki będzie kluczowa dla oceny stabilności fiskalnej i przyszłych decyzji o poziomie długu publicznego.
Dyskusja