← Aktualności

Biznes i rynek

Cyberbezpieczeństwo za 240 miliardów dolarów: dlaczego firmy wydają więcej i czują się mniej bezpieczne

Globalne wydatki na bezpieczeństwo informacji przekraczają w 2026 roku 240 miliardów dolarów. To więcej niż PKB wielu krajów europejskich. A mimo to liczba udanych ataków rośnie, koszty incydentów biją rekordy, a CISOs przyznają w prywatnych rozmowach, że czują się bardziej, nie mniej, bezradni niż pięć lat temu. Oto co poszło nie tak - i co faktycznie działa.

Klaudia Pokrzywko-Weremjewicz 2026-04-11 3 min czytania
Cyberbezpieczeństwo za 240 miliardów dolarów: dlaczego firmy wydają więcej i czują się mniej bezpieczne

Wprowadzenie

Paradoks cyberbezpieczeństwa 2026 roku: im więcej wydajemy, tym trudniej jest wygrać. Atakujący mają dostęp do tych samych narzędzi AI co obrońcy - a koszt przeprowadzenia ataku spada, podczas gdy koszt obrony rośnie.

Tradycyjny model bezpieczeństwa oparty na peryferiach - firewalle, VPN, lista zaufanych użytkowników - nie jest już wystarczający. Nowe podejście wymagane jest pilnie.

Dlaczego stary model bezpieczeństwa przestał działać

Przez dekady bezpieczeństwo IT budowano na założeniu jasnej granicy: "wewnątrz" sieci jest bezpiecznie, "na zewnątrz" jest niebezpiecznie. Chronimy granicę, kontrolujemy wejście.

To założenie przestało być prawdziwe z trzech powodów jednocześnie. Chmura obliczeniowa zniszczyła fizyczną granicę sieci. Praca zdalna wyjęła użytkowników spoza "bezpiecznego" peryferii. Agentyczne systemy AI działają z prędkością i skalą, która czyni ręczne monitorowanie niemożliwym.

Jak atakujący używają AI i co to zmienia

Generatywna AI dramatycznie obniżyła barierę wejścia dla cyberprzestępców. Spear-phishing, który kiedyś wymagał godzin pracy nad personalizacją, teraz generuje się w sekundy. Złośliwy kod, który wcześniej pisali doświadczeni programiści, teraz może stworzyć ktoś bez żadnych umiejętności technicznych.

Deepfake audio i video pozwalają atakującym podszywać się pod prezesów, dyrektorów finansowych i partnerów biznesowych z niemal idealną dokładnością. Kilka głośnych przypadków "CEO fraud" przy użyciu deepfake w 2025 roku pokazało, że ta technologia przeszła z teorii do operacyjnego użycia przestępczego.

Co to jest model "Zero Trust" i dlaczego jest odpowiedzią

Zero Trust to podejście bezpieczeństwa oparte na założeniu, że żaden użytkownik, urządzenie ani system nie jest z definicji zaufany - nawet jeśli jest "wewnątrz" sieci. Każde działanie musi być autoryzowane, każda sesja uwierzytelniona, każda anomalia monitorowana.

Implementacja Zero Trust jest trudna i kosztowna - wymaga przebudowy znacznej części infrastruktury IT. Ale firmy, które ją wdrożyły, notują dramatyczny spadek skuteczności ataków socjotechnicznych i lateralnego ruchu atakujących w sieci po pierwszym włamaniu.

Specyficzne ryzyka 2026: co nowego pojawia się na mapie zagrożeń

Trzy nowe kategorie zagrożeń dominują dyskusje bezpieczeństwa w 2026 roku. Pierwsza: ataki na systemy agentyczne AI - atakujący, którzy przejmują kontrolę nad agentem AI działającym w imieniu firmy, mogą wyrządzić więcej szkód szybciej niż przy jakimkolwiek tradycyjnym ataku.

Druga: ataki na łańcuch dostaw oprogramowania. Infekcja jednego biblioteki open-source używanej przez tysiące firm daje atakującym dostęp do tysięcy celów jednocześnie. Atak SolarWinds z 2020 roku był zapowiedzią trendu, który w 2026 roku jest jednym z głównych wektorów ataku.

Trzecia: geopolitycznie motywowane ataki państwowe na infrastrukturę krytyczną. Przy eskalacji napięć geopolitycznych granica między cyberwojną a cyberprzestępczością zaciera się w sposób, który komplikuje zarówno atrybucję jak i odpowiedź.

Jak zbudować skuteczną obronę w tej rzeczywistości

Trzy priorytety, które wyłaniają się z analiz najbardziej skutecznych programów bezpieczeństwa. Pierwsza: "assume breach" - zakładaj, że już doszło do włamania i projektuj systemy tak, żeby ograniczyć szkody po nim, a nie tylko zapobiec wejściu.

Druga: czynnik ludzki jest i pozostanie najsłabszym ogniwem. Szkolenia bezpieczeństwa muszą być ciągłe, symulacje ataków phishingowych regularne, a kultura "zgłaszaj podejrzane" mocno zakorzeniona.

Trzecia: mierzalny ROI z bezpieczeństwa. Zarządy wymagają coraz częściej uzasadnienia wydatków na security w języku ryzyka biznesowego, nie technicznego. CISO, który nie potrafi rozmawiać o ryzyku w kategoriach finansowych, traci zdolność do pozyskiwania zasobów.

Podsumowanie

Wyścig zbrojeń w cyberbezpieczeństwie nie zostanie wygrany przez firmę, która wyda najwięcej. Zostanie wygrany przez firmę, która wyda mądrze - skupiając zasoby na rzeczywistych wektorach ryzyka, budując kulturę bezpieczeństwa i przyjmując, że naruszenie nie jest kwestią "czy", ale "kiedy".

Najważniejsze pytanie dla zarządów w 2026 roku: czy wasza organizacja jest gotowa na naruszenie bezpieczeństwa - nie tylko czy je przetrwa, ale czy zdoła ograniczyć jego skutki?

Dyskusja